-
Jak zostałem tatą na pełen etat
Nowych wpisów na blogu nie było trochę dłużej niż zakładaliśmy, mieliśmy jednak dobry powód (lub jak kto woli – wymówkę). Jaki? Dwa tygodnie temu w życiu moim i Izy dokonała się mała rewolucja, w wyniku której zamieniliśmy się rolami. Na najbliższe sześć miesięcy. Jak jest? Super, choć przyznam, że wyobrażałem to sobie zupełnie inaczej. Ta zamiana miejsc nie była szokująca ani nieoczekiwana – o pójściu przeze mnie na urlop tacierzyński zdecydowaliśmy z Izą jeszcze w momencie, gdy Helka była kilkumilimetrową kijanką. Swoją drogą, mój Word chyba nie idzie z duchem czasu, bo co chwila zmieniał mi słowo „tacierzyński” na „macierzyński” w ramach autokorekty, podkreślając to pierwsze jako błąd ortograficzny, gramatyczny,…
-
Szargańska Ósemka i Drvengrad – magiczne zakątki zachodniej Serbii
Przejechać pociągiem 30 kilometrów w 2,5 godziny i nie zakląć przy tym ani razu jak szewc? Nie, to nie jest opis przeciętnego połączenia Kolei Mazowieckich, tylko Szargańska Ósemka – zdecydowanie najpiękniejsza linia kolejowa w Europie. A jeśli to dla was za mało, by wpaść w okolice Mokrej Gory, dorzucamy położony nieopodal Kustendorf, zwany Drvengradem – urzekające filmowe miasteczko Emira Kusturicy. Aby pojechać do Mokrej Gory, odpuściliśmy sobie zwiedzanie południowej Serbii chyba słusznie zgadując, że oprócz Wieży Czaszek i starożytnych artefaktów w Niszu nie ma tam chyba niczego wartego zobaczenia. A nawet gdyby było, to po tym, co zobaczyliśmy i tak nie żałujemy, że udaliśmy się na zachód Serbii. Zacznijmy jednak…
-
Z wizytą u Emira Kusturicy: Piesek Miloszewicza, nacjonalista czy geniusz?
Trochę lewak, trochę nacjonalista i ksenofob. Pół Bałkanów go uwielbia, druga połowa ma o nim znacznie mniej pochlebne zdanie. No i kręci świetne filmy. Emir Kusturica – zapraszamy na wycieczkę na sam skraj zachodniej Serbii, tuż przy granicy z Bośnią. Do miejsc, które unieśmiertelnił. Wcześniej jednak dowiedzmy się o nim czegoś więcej. Jedno jest pewne – nie jest to jednowymiarowa postać. Na pewno na wyjeździe przynajmniej raz zdarzyła wam się taka sytuacja, kiedy przelotnie poznajecie kogoś z innego kraju i zaczyna się small talk. Na początku zawsze jest łatwo: Co słychać? Ładna pogoda? Co robisz? Aż w końcu pada nieodłączna część takiej inicjującej rozmowy, czyli próba wykazania, co wiesz o…
-
Szaleństwa króla Zoga – poznaj najdziwniejszego monarchę Europy
Przyjął imię, jakby pochodził z Marsa albo planety Melmak, palił 150 perfumowanych papierosów dziennie, a kule się go nie imały – w ciągu swoich 10-letnich rządów przeżył przynajmniej 55 zamachów na własne życie. Oto król Zogu I – jedyny muzułmański władca w Europie, którego życie to gotowy scenariusz na świetny film akcji. Koronowane głowy nie mogą być normalne – pamiętacie „Szaleństwa króla Jerzego” czy Nerona. A nawet jeśli są normalne i uznawane za dobrych władców, to zawsze mają swoje…specyficzne zainteresowania. Znamy to nawet z historii Polski – osobliwym hobby króla Zygmunta III Wazy było klęczenie na grochu i knucie, jak nawrócić protestancką Szwecję na katolicyzm. Z kolei Stefan Batory –…
-
Zwiedzamy Kosowo: Co warto zobaczyć i jak nie dać się zastrzelić? Praktyczny przewodnik
Niestety, wszystkich spragnionych krwawych i emocjonujących historii musimy rozczarować, bo prawda jest taka, że w Kosowie jest normalnie. Oczywiście na tyle, na ile normalnie może być w kraju, którego nie uznaje połowa świata, a żyjący w nim ekstremiści najchętniej powyrzynaliby się nawzajem, gdyby nie międzynarodowe siły pokojowe. 1. Wjazd do Kosowa Do Kosowa wjechaliśmy od strony Serbii, przekraczając granicę w pobliżu miejscowości Novi Pazar (warto zajrzeć – miasto jakby żywcem wyjęte z Bliskiego Wschodu) – cały czas prujemy drogą nr 234 aż do posterunku granicznego (albo tak jak my – bardziej malowniczą trasą na południe w stronę jeziora Gazivoda). Pierwsze chwile w Kosowie… W tym miejscu rozwiejmy mit – nie…
-
10 miejsc, które koniecznie chcesz zobaczyć przed śmiercią
Zamknij oczy i wyobraź sobie: nie masz żadnych obowiązków, dysponujesz za to nieograniczonymi środkami, masą wolnego czasu i możesz wyjechać, gdzie tylko chcesz. Gdzie byście wyruszyli? Nowy Rok sprzyja robieniu zestawień i podsumowań, dlatego zrobiliśmy z Izą takie listy – to miejsca, które z pewnością zobaczymy. Specjalnie nie piszemy "kiedyś", bo w dzisiejszym świecie to trochę synonim słowa "nigdy"… Na liście każdego z nas znajduje się po 10 miejsc. Już na pierwszy rzut oka widać, które z nas stąpa twardo po ziemi, a które trochę bardziej buja głową w chmurach. Na początek moja lista (Kolejność mniej lub bardziej przypadkowa). 1. Cartagena de Indias – bo tak jak moją filmową słabością…













