Nasze podróże
-
Krótki weekend w Olsztynie: 6 wskazówek na wyjazd idealny
Do Olsztyna pojechaliśmy z okazji okrągłej, dziewiątej rocznicy naszej znajomości. A właściwie nie tyle znajomości, co „chodzenia”, bo znamy się noo… całe 2 miesiące dłużej. Czemu Olsztyn? Bo słyszeliśmy dużo dobrego, poza tym rok temu wpadłem tu na chwilę z pracy i to, co zobaczyłem, bardzo mi się spodobało. Swoją drogą – jeśli ktoś chciałbym zobaczyć, jak wyglądały hotele w okresie późnego Gomułki (w stanie praktycznie niezmienionym), to polecam miejsce, w którym wówczas nocowałem. To Hotel Olsztyn, sąsiadujący z bramą, przez którą wchodzi się na Stare Miasto. Miejsce, pisząc dyplomatycznie, nie rzuca na kolana, ale konia z rzędem temu, kto znajdzie nocleg w centrum sporego miasta w pojedynczym pokoju za…
-
Tydzień na Sycylii w 9 smakach. Co trzeba zobaczyć, a co można sobie odpuścić?
Tydzień na Sycylii to niby sporo czasu, ale gdy zliczycie wszystkie atrakcje tej wyspy, nieunikniona jest selekcja. Dziś podpowiadamy wam miejsca, które warto zobaczyć i gdzie warto zatrzymać się na dłużej. Ale będzie też o miejscach, które lepiej omijać. I nie dlatego, że jest tam wybitnie nieciekawie. Po prostu inne miejsca mają znacznie więcej do zaoferowania. Gotowi? To zapraszamy. Znacie prawdziwą historię sir Robina z Camelot? Tego, który prawie walczył ze smokiem z Angnoru, nieomal postawił się Krwiożerczemu Kurczakowi z Bristolu i osobiście zmoczył się w bitwie pod Badon Hill? Tak, to "Monty Python i św. Graal", ale piszmy o tym nie bez kozery, bo mniej więcej tak wyglądało nasze…
-
Jak najlepiej zwiedzić Palermo (i się nie zniechęcić)?
Tytuł nie jest przypadkowy, bo rzadko się zdarza, by miasto wydźwignęło się z kiepskiego pierwszego wrażenia, a tak właśnie jest w przypadku Palermo. To rzadka mieszanka pięknego i odpychającego jednocześnie otoczenia. I tym bardziej warto jest odwiedzić największe miasto Sycylii. Do Palermo wjeżdżaliśmy jak na skrzydłach, wracając ze słonecznego Cefalu – chyba najbardziej urokliwego miasteczka na wyspie, w której każde z nas zostawiło po małym kawałku serca. Tak mamy w miejscach, które urzekają nas klimatem, położeniem, architekturą ludźmi. To każde miejsce, z którego wyjeżdżając obiecujemy sobie, że jeszcze kiedyś tu wrócimy. Dlaczego? Zobaczycie w kolejnym wpisie. Po wizycie w takim miejscu poprzeczka jest zwykle zawieszona wysoko, ale z drugiej strony…
-
Czemu Bratysława bije na głowę Pragę i Budapeszt? Idealne miasto na weekend [PRZEWODNIK]
Śmiała teza, prawda? Ale jeśli się nad tym dobrze zastanowić, to jak najbardziej da się obronić. O tym, jak BARDZO chciałem w końcu, po latach nerwowego oczekiwania odwiedzić Słowację, pisaliśmy choćby tutaj. Najlepiej zacząć od najbardziej charakterystycznego punktu, czyli zamku. Zamek to klasyka gatunku i to z dwóch powodów: 1. Każdy turysta musi tam wejść 2. Praktycznie każdy turysta stwierdzi, że jest to jeden z tych zamków, które wyglądają lepiej, im dalej od nich się znajdujemy. Z pewnością zamek w Bratysławie ma swoje zalety: jest fajny ogród, ciekawa wystawa dotycząca historii Słowacji, ale już widok z tarasu na UFO i największe blokowisko Europy z pewnością do tych zalet nie należy.…
-
Rajska Malta może cię rozczarować. 15 porad jak uniknąć zawodu
Jest piękna, słoneczna, względnie tania i pełna wspaniałych średniowiecznych zabytków. Ale jesteśmy z Polski, lubimy sobie ponarzekać. Dlatego oprócz praktycznych rad napiszemy też o miejscach, na które warto się odpowiednio “nastawić”. Na początku ustalmy zasady – jeśli lecisz na Maltę tylko po to, żeby powygrzewać się na słoneczku i poleżeć na plaży (które swoją drogą są tu raczej średnie), to dziękujemy za nabicie odsłony, ale ten poradnik nie jest dla ciebie. Bo i tak będziesz się tutaj świetnie bawić. Ten poradnik jest dla ludzi bardziej aktywnych, chcących coś zobaczyć i nie mogących usiedzieć w miejscu. Takich jak ty! Nie, ty nie – ty wracaj na plażę. Czy Malta może rozczarować?…
-
Wstęp do zwiedzania Bratysławy. Rozbrajamy „syndrom bratysławski” i złe stereotypy na temat Słowacji
Do Bratysławy ludzie jeżdżą zazwyczaj bez żadnych oczekiwań. Z nami było inaczej – a właściwie ze mną. Bo na stolicę Słowacji napaliłem się jak szczerbaty na suchary. I, co zaskoczyło mnie najbardziej – stolica Słowacji spełniła moje wygórowane oczekiwania i wbrew obawom nie okazała się rozczarowaniem. Zacznijmy jednak od początku… Bratysława to miasto piękne, choć niedoceniane. Potwierdzają to zresztą niektórzy blogerzy, na przykład Grzegorz Turnau polskiej blogoturystyki. Wpis oczywiście świetny, choć z perspektywy mojej niespełnionej miłości do stolicy Słowacji, odrobinę niesmaczny. Bo dla kolegi Wesołowskiego Bratysława to miasto jak każde inne, takie na jeden dzień, o czym świadczą te wszystkie perwersyjne wkręty o wchodzeniu w nie o piątej nad ranem. Strasza wizja,…














