Inne
-
Europo, przestań dokarmiać Woody’ego Allena! Tak będzie lepiej dla wszystkich
Tekst pod takim tytułem w 2008 roku opublikował brytyjski „Guardian”. I choć minęło już 5 lat – jest on nadal aktualny, a wesołe europejskie tournee Allena trwa w najlepsze. Niestety. John Queenan napisał swój tekst w momencie, gdy Allen miał za sobą swoją największą kasową klapę w historii – jego „Sen Kasandry” w USA nie zarobił nawet miliona dol. Queenan przewidział, że europejskie dzieła Allena nie będą, mówiąc oględnie, najwyższych lotów i dlatego prosił europejskie miasta, by zaprzestały praktyki finansowania filmów znanego reżysera. W zamian za co Allen przyjeżdża i kręci tam swój nowy projekt. „Moją największą obawą jest to, że Allen będzie kontynuował swój tour po Europie do końca…
-
11 dowodów na to, że jestem typowym Polaczkiem. A Ty?
Trochę dostało mi się za mój wpis o wadach i przywarach Polaków na zagranicznych wojażach. Znaczy – część zgodziła się z moimi tezami, ale sporo osób skrytykowało. "Chcesz oceniać innych, zacznij od siebie" – tak brzmiał jeden z maili, który dostałem. Postanowiłem więc sporządzić szybki rachunek sumienia. Wynik: Jestem Polaczkiem. A właściwie bywam. Oto garść dowodów. 1. Nie można mnie zabierać do hoteli ze śniadaniową opcją szwedzkiego stołu albo lokali w stylu "All you can eat". Często włącza mi się wtedy opcja "zapłaciłem, to będę jadł do oporu". Albo druga – równie groźna – to wszystko tak ładnie wygląda, nie mogę się zdecydować, więc spróbuję wszystkiego po trochu. A co…
-
Tak mówił Lech: Strzeż się tych miejsc. Gdzie nie lubią turystów, czyli jak to jest z tymi rankingami?
Do wszelkich rankingów zawsze należy podchodzić z przymrużeniem oka. Zwłaszcza jeśli dotyczą one szeroko rozumianej diagnozy społecznej. Znalazłem jednak w sieci bardzo ciekawy raport, który chciałbym się z Wami podzielić. I od razu zakwestionować, proponując swoje autorskie trzy grosze. Po szyję tytłać się tu chcę Tytłanie czasem nie jest złe Choć pewnie nie najlepiej gdy Chamstwa i draństwa dużo zbyt – zanuciłem sobie fragment tej znanej piosenki Voo Voo, gdy przeczytałem na stronie CNN o rankingu najbardziej nieprzyjaznych krajów dla turystów. To część kompleksowego raportu na temat światowej turystyki w 2013 roku, przygotowanego przez World Economic Forum. Cały raport (do pobrania tutaj), to opasła księga licząca 519 stron. Nie będę…
-
Polaczek na zagranicznej wycieczce, czyli wstyd i żenada [UWAGA! ZAWIERA WULGARYZMY]
To pytanie powraca jak mantra za każdym razem, gdy rozmawiam z moją mamą i informują ją o jakiejś kolejnej planowanej przez nas eskapadzie. „Ale wy to tak zawsze sami, czemu nie wykupicie sobie jakiejś wycieczki z biura podróży? Taniej będzie i bezpieczniej, no i nie trzeba się o nic martwić” – tak zawsze mówi moja mama. A ja cierpliwie tłumaczę, że dla nas tak jest lepiej, bo nie musimy się spieszyć, sami piszemy sobie plan zwiedzania wybierając tylko te najfajniejsze miejsca. Prawdziwy powód leży jednak gdzie indziej… – No paczżesz na te kurwy pierdolone, nic nam szmaty nie powiedziały – mówi 50-letni na oko Andrzej*, typowy Polaczek, bo nazwanie go…
-
Sztuka kompromisu, czyli o podróżowaniu słów kilka
Uwielbiam ludzi, z którymi zazwyczaj podróżuję i dałbym się za nich pokroić, ale na palcach jednej ręki mógłbym policzyć wyprawy, na których choć raz nie chciałbym ich żywcem rozszarpać i nie obiecywałbym sobie cichutko, że to już nasz ostatni wspólny wypad. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego. Do własnego tempa, do chodzenia bez planu i pozornie bez celu, do ciągłego zbaczania z głównej trasy, bo a nuż za rogiem jest coś ciekawego, do zagadywania i ciągłego pytania przechodniów o drogę – nawet co 5 minut, do kilkugodzinnych przerw w parku z kawą i najnowszym Marquezem, do przypatrywania się ludziom, ot tak po prostu. Bo jakoś tak się w pewnym momencie…








