Europa Środkowa i Wschodnia
-
Naddniestrze, czyli jak w kilka godzin stracić cierpliwość i prawo jazdy
Jeśli koniecznie chcecie jechać do Naddniestrza, to raczej nie samochodem. Na granicy czeka was dość długi przymusowy postój i dziwne opłaty, a jeśli celnicy nie ograbią was do cna, zrobi to naddniestrzańska drogówka, która być może – tak jak nam – zechce wam zabrać prawo jazdy za wyimaginowane przekroczenie prędkości o 10 km/h. Wbrew pozorom nas wcale nie ciągnie w najbardziej niebezpieczne rejony Europy. Fakt, byliśmy z naszą trzymiesięczną pociechą w Kosowie, a teraz dopiero co wróciliśmy z Ukrainy, ale w obu krajach nie spotkało nas nic złego. No, prawie, ale przedziurawionych oponach i korzystaniu z ukraińskich warsztatów samochodowych napiszemy następnym razem. W zasadzie w każdym z tych „niespokojnych” krajów…
-
Bukareszt to nie tylko Pałac Ceaușescu. Ciekawy przewodnik po ciekawym mieście
Nie oszukujmy się – przyjechaliście tutaj po to, żeby na własne oczy zobaczyć ten olbrzymi pałac-szkaradę, zbudowany przez Nicolae Ceaușescu. Jeśli jednak chcecie oswoić stolicę Rumunii zapamiętajcie naszą radę – do zwiedzania tego kolosa weźcie się w ostatnim możliwym momencie. Bukareszt był kolejnym przystankiem na trasie naszej wycieczki po Rumunii. O tym, gdzie byliśmy i co warto zobaczyć w tym kraju możecie przeczytać TUTAJ. Jednym z ciekawszych miejsc na trasie był Wesoły Cmentarz w Sapancie. Rumunię polecamy każdemu i zapewniamy, że po tygodniu pobytu w tym kraju wyzbędziecie się wszystkich krzywdzących stereotypów, jakie możecie mieć na temat tego kraju. Było pięknie, a potem wjechaliśmy do Bukaresztu (nie mylić z Budapesztem).…
-
Jak doprowadzić Rumunów do wściekłości? Ostra wpadka zamieniona w genialny pomysł
Po latach wpadek i upokorzeń Rumuni w końcu powiedzieli dość i postanowili raz na zawsze wyjaśnić światu, że stolicą ich kraju jest Bukareszt, a nie Budapeszt. A to nie jest oczywiste? – być może zapytasz. No właśnie nie jest. A wszystko zaczęło się od językowej wpadki Michaela Jacksona 22 lata temu, która ruszyła lawinę. – Szeeeshcz Polska! Jak shee bawicze? Czoo szlychacz?!? – znacie to, co nie? Co druga muzyczna zagraniczna gwiazda przybywająca nad Wisłę uczy się obowiązkowo jednego-dwóch zdań w naszym języku, żeby podczas koncertu rozgrzać nieco publikę. To sposób stary jak świat, bo choć metoda należy do najtańszych, to zawsze działa bez pudła. No, prawie zawsze. Metody tej…
-
Wszystko co musisz wiedzieć o Rumunii, zanim wyruszysz do kraju Drakuli [KOMPENDIUM]
Zła wiadomość jest taka, że w tydzień Rumunii nie da się zwiedzić nawet pobieżnie. Dobra – że ten tydzień rozpali waszą wyobraźnię tak bardzo, że już w drodze powrotnej zaczniecie planować kolejną wyprawę. Ale dokąd pojechać i co warto zobaczyć, a co można sobie odpuścić? Ile kosztuje wyprawa, co zabrać i czego się wystrzegać? Spokojnie, za chwilę zaspokoimy waszą ciekawość i opowiemy o każdym aspekcie związanym z wyprawą. A więc chcesz jechać do Rumunii? Brawo, zapowiada się wspaniały wyjazd. Zakładamy, że przeczytałeś już nasze teksty o przełamywaniu stereotypów i Wesołym Cmentarzu. I domyślasz się, że Rumunia to fajny, normalny kraj, w którym nie spotka cię nic złego. A skoro tak, to pora…
-
Maramuresz: Najdziwniejszy zabytek na liście UNESCO i najbardziej niesamowity cmentarz świata
Nie ma lepszej pory na zwiedzanie malowniczej krainy na północy Rumunii niż niedziela. A już najlepiej, żeby była to niedziela w samo południe, gdy w kościele w Sapancie odbywa się suma. To najlepszy czas, by obejrzeć niesamowity Wesoły Cmentarz i poznać bliżej Maramuresz – region, w którym momentami masz wrażenie, że czas się zatrzymał. Przeczytaj też: Rzuć wszystko i jedź do Rumunii. Jak w godzinę zabiliśmy krzywdzące stereotypy o tym kraju „Pod tym ciężkim krzyżem / Leżą zwłoki mojej teściowej / Postaraj się jej nie zbudzić / Bo skróci mnie o głowę” – to jeden z ponad 800 rymowanych epitafiów znajdujących się na nagrobkach Wesołego Cmentarz (tłumaczenie autorskie moje. Całkiem…
-
Rzuć wszystko i jedź do Rumunii. Jak w godzinę zabiliśmy krzywdzące stereotypy
Rumunia to piękny kraj, tylko lekko zwichnięty przez najnowszą historię. I ma jeden zasadniczy problem. No dobra, problemów jest więcej, ale z punktu widzenia turysty największym są trzymające się mocno od lat krzywdzące stereotypy na temat tego kraju. Jest jednak dobra wiadomość – nam wystarczyła godzina, aby wyeliminować z głowy większość z nich. I także dlatego w Rumunii będzie wam się podobać – bo będziecie spodziewali się obrazu nędzy i rozpaczy, a zostaniecie bardzo pozytywnie zaskoczeni. Nie wiem czy wypada pisać taki wprowadzający tekst, bo być może w naszym stereotypowym myśleniu o Rumunii jesteśmy osamotnieni i zaraz dostaniemy od czytelników wielką tłustą burę. Mam jednak wewnętrzne przekonanie, że warto, bo…










