-
Zwiedzamy północną Albanię: Durres, Kruja, Velipoje i Szkodra
Durres to albański kurort, który momentami wygląda „europejsko”, Kruja pozytywnie nas zaskoczyła fajnym klimatem, a Velipoje to miejsce, które pewnie za kilka lat stanie się wakacyjnym hitem dla tysięcy europejskich plażowiczów. Północna część Albanii trochę starła fatalne wrażenia z tego kraju, jakie mieliśmy na początku. Pierwsze śliwki robaczywki – tak chyba wypada podsumować nasze zetknięcie się z Albanią. Pierwsze wrażenia z wyprawy były zatrważające, krótka wizyta w Tiranie też nie mogła napawać optymizmem. Ale przynajmniej dowiedzieliśmy się czegoś o tym, co siedzi w albańskiej duszy. Choć ta wiedza także nie nastawiła nas jakoś szczególnie dobrze. – Człowieku, nie jedźcie do Durres. Kiedyś tam było fajnie, ale potem deweloperzy wszystko spieprzyli…


