Europa Południowa

Malta: Miejsca, które zastąpią Lazurowe Okno. Czyli: co zrobić, gdy symbol twojego kraju się popsuje?

Są takie przełomowe chwile w historii świata, które będziesz pamiętał do końca życia. Wiesz, o co biega? Każdy kibic będzie pamiętał, gdzie był, gdy Polska wygrywała z Niemcami 2:0 (ja np. usypiałem wtedy cierpiącą na bezsenność Helkę). A biedni Maltańczycy z całą pewnością nie zapomną 8 marca tego roku, gdy woda zabrała im Lazurowe Okno – słynny most skalny na Gozo, który przez lata był symbolem tego kraju.

Traf chciał, że w momencie, gdy się to stało, byłem w otoczeniu kilku Maltańczyków, którzy na targach turystycznych ITB w Berlinie mieli swoje stoisko. I szczerze – wyglądali trochę komicznie a trochę, jakby zaraz mieli się rozpłakać. Komicznie, bo całe ich stoisko było oblepione zdjęciami Azzure Window wykonanymi pod różnymi kątami i z różnych odległości. Chwila rozmowy, jak tam, no dobrze, chyba zwijamy mandżur i wracamy do siebie, chce Pan ulotkę? Od dzisiaj ma już wartość historyczną.

Tak oto Maltańczycy opłakiwali swój symbol narodowy. Czy słusznie? Tak, bo w jego promocję władowali gruby hajs. I nie, bo z tym Oknem to były same problemy. Bo daleko (trzeba dopłynąć na to Gozo i potem tłuc się przez całą wyspę autokarem), a na miejscu – jak to z największymi atrakcjami bywa – tłumy turystów. Samo okno też, umówmy się, nic specjalnego, skoro nie można było do niego choćby podejść (bo się, nomen omen, zawali).

Nie ma więc co płakać – mleko się wylało. W związku z tym Malta musi szukać innych miejsc, które mogą stać się jej symbolem. I szczęśliwie dla wyspiarskiego kraju, ma ich prawdziwe multum. Chcecie się dowiedzieć jakie? Temat myślę na czasie, bo właśnie zaczynają się mnożyć różnorodne oferty last minute na wakacje 2017. I dlatego warto już teraz poszukać oferty na urlop – tzw. zorganizowane wczasy wcale nie są gorsze od tych robionych na własną rękę. A często bywają nawet lepsze – odpada wam choćby ból głowy związany z gotowaniem czy dojazdami na plażę (najczęściej hotele są blisko morza).

No dobrze, wróćmy jednak do symboli. Ja polecam skierować swoją uwagę w stronę wciąż nieodkrytej Malty. Nie pożałujecie.

Tymczasem przedstawiamy nasze propozycje nowych symbolów wyspy:

1. Żeby znaleźć nowy symbol, nie trzeba się nawet ruszać z Gozo. Z pewnością najbardziej atrakcyjnym punktem tej wyspy jest Rabat, czyli stolica Gozo. A głównym punktem okazała średniowieczna cytadela, która góruje nad miastem. Ogromny teren, wspaniałe, monumentalne mury – miejsce przywodzi na myśl stare, historyczne dzieje. No właśnie, bo oprócz cudów natury Malta stoi przede wszystkim urokliwymi, starymi miasteczkami, pełnymi historycznych kamienic i wąskich uliczek. To coś, co z pewnością docenią fani „Gry o tron”, czyli choćby… 
2. Mdina, czyli dawna stolica Malty położona w centralnej części wyspy. Pięknie położona na wzgórzu, ma ponad 2000-letnią historię. I choć zagrała w słynnym serialu, raczej nie spotkacie tam tłumów turystów. Oprócz uroczych wąskich uliczek najbardziej charakterystycznym punktem miasta jest słynna brama wjazdowa, strzeżona przez monumentalne posągi lwów. Dla fanów „Gry o tron” stanowi ona z kolei wejście do monarszej warowni King's Landing. 
3. Dawna stolica robi wrażenie, ale równie imponująca jest stolica obecna, czyli Valetta. W tym przypadku większość atrakcji znajduje się wzdłuż głównego miejskiego deptaku, czyli ul. Republiki. Gdy już tam będziecie (a na pewno będziecie, w końcu to stolica), pozycje obowiązkowe to wspaniała barokowa katedra, Pałac Wielkich Mistrzów ze wspaniałymi zbiorami muzealnymi (jako facet szczególnie polecam zbrojownię!) i Fort Św. Elma, z którego rozpościera się świetny widok na zatokę i położone po drugiej stronie tzw. trójmiasto.

4. Do Tri-City dojedziemy autobusem z dworca autokarowego w Valeccie (można też dopłynąć statkiem). To trzy piękne, historyczne miasta – Vittoriosa, Senglea i Cospicua. To małe, ale bardzo klimatyczne miasteczka, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Są więc historyczne budynki, historyczny fort, ale też wielki port jachtowy w Vittoriosie, przy którym zacumowane są najdroższe i najbardziej wypasione jachty i żaglówki, jakie kiedykolwiek widzieliście na oczy. A przy tym – to chyba największa zaleta – choć to miejsca równie urokliwe co Valletta, to jest tu znacznie mniej turystów, a i ceny są bardziej przychylne dla Waszego portfela. No i jest sporo knajpek położonych nad samą wodą, czego brakuje w położonej na wysokiej skale stolicy, a tylko dodaje uroku „trójmiastu”. 
5. Zauważcie, że póki co polecamy głównie zabytki architektury, a nie cuda natury. I robimy to z premedytacją – nie tylko dlatego, że cud natury może niedługo zniknąć z horyzontu jak Azurre Window. Po prostu Malta ma wiele wspaniałych zabytków, które turyści mniej lub bardziej świadomie olewają, kierując swoje kroki w stronę ciekawostek naturalnych. To zaś sprawia, że znajdujące się na miejscu tłumy zupełnie psują klimat danego miejsca. Weźmy choćby Blue Grotto. Prawda, malownicza jaskinia ze słynną błękitną poświatą wygląda cudownie, ale trudno się delektować widokami w tłumie innych ludzi, czekając wcześniej kilkanaście minut na swoją kolej do łódki.

6. To samo, choć w mniejszym stopniu dotyczy naprawdę malowniczej rybackiej miejscowości Marsaxlokk na południowo-wschodnim krańcu wyspy. Piękne miejsce, ale co z tego, skoro kompletnie zadeptane. 7. Ciekawych miejsc jest zresztą więcej. Z pewnością spodoba wam się np. w miejscowości Mosta – tamtejszy kościół ma trzecią największą kopułę w Europie, która ma aż 37,2 metra średnicy. Kościół z bliska nie wygląda tak imponująco (choć widać go w promieniu kilometrów od miasta), ale prawdziwy ogrom tej inwestycji widać dopiero w środku.

Zdecydowani na wyjazd? Brawo! Pozostaje kwestia noclegu. Bo o ile dolecieć na Maltę da się z kilku polskich lotnisk, to ze znalezieniem odpowiedniego miejsca do spania… nie, nie ma problemu. 
Trudniej jest za to na własną rękę znaleźć przyjemne z pożytecznym, czyli hotel położony blisko plaży (najlepiej piaszczystej!). Na której można się trochę powylegiwać, ale też tak, aby była to dobra baza wypadowa do zwiedzania. Dlatego być może warto, żebyście rozważyli te opcje noclegowe.

Hotele, które my szczególnie polecamy SPRAWDZICIE TUTAJ.

Wpis powstał we współpracy z biurem podróży Exim Tours.

You Might Also Like

19 komentarzy

  • Odpowiedz
    Marek
    Maj 18, 2017 at 10:54 am

    Zapadła się atrakcja naturalna, a polecacie same miasta…

  • Odpowiedz
    Asia
    Maj 16, 2017 at 10:36 am

    Kiedyś na pewno odwiedzę! Twoje zdjęcia bardzo zachęcają 🙂

  • Odpowiedz
    Ewa
    Maj 16, 2017 at 9:20 am

    Dla mnie Malta jest calutka do schrupania i wracam do niej ciagle i ciagle ja odkrywam na nowo. Pewnie, ze szkoda Lazurowego okna, ale z mezem odkrylismy inne okno i smiejemy sie, ze jest tylko naze, bo ani jednego turysty tam nie bylo. A jest ono na malej wysepce miedzy Gozo a Malta – Comino. Do okna mozna dostac sie po okropnych wertepach skalnych, ale nawet ja mimo wieku 50 + i chorego kolana dalam rade 🙂 Polecam zwiedzenie tej urokliwej wysepki , a po zwiedzeniu odpoczynek na Blue Lagoon.

  • Odpowiedz
    MAGDA
    Maj 15, 2017 at 10:05 pm

    Świetny pomysł na artykuł! A swoją drogą, to faktycznie zadziwiające, gdy staje się w obliczu upadku ikony turystycznej. 🤔

  • Odpowiedz
    Ewa
    Maj 15, 2017 at 7:05 pm

    Patrzyłam na zdjęcia tego okna i nie potrafiłam pojąć, co w nim takiego wow. Może na żywo wyglądało lepiej, nie wiem, bo nie byłam jeszcze na Malcie, ale ze zdjęć to wiele innych fotografij bardziej zachęcało mnie do odwiedzenia tego kraju, niż lazurowe okno 🙂

    • Odpowiedz
      weekendowi
      Maj 19, 2017 at 11:57 am

      Taki must see… Malta ma wiele innych miejsc do zaoferowania;)

  • Odpowiedz
    Addicted to Passion
    Maj 15, 2017 at 12:59 pm

    Szkoda lazurowego okna i to bardzo, pamietam jak tam bylismy i caly czas lazili po nim ludzie, zastanawialam sie wtedy czemu nie zabronia wychodzenia na gore. A moze i bylo zabronione, a ludziska i tak wychodzili. NO to teraz kazdy kto tam postwil swoja stope, moze sie czuc winny….ehhh…szkoda, wielka szkoda…

    • Odpowiedz
      Paweł Choiński
      Maj 16, 2017 at 10:38 am

      Zakaz był, tylko ludzie go ignorowali. Niestety dopiero po tym jak ktoś w zeszłym roku skoczył z okna do wody i za nim oderwał się około 2 metrowy kawał skały została wprowadzona grzywna za wejście.

  • Odpowiedz
    Kasia
    Maj 15, 2017 at 11:18 am

    Gdzieś czytałam, że na Malcie mają jeszcze jeden łuk podobny do Azure Window i mieszkańcy nie załamują rąk, bo tego już nie ma. Szkoda jednak, że tego słynnego nie udało mi się zobaczyć. Cóż nic straconego. W końcu ma tyle jeszcze do zwiedzenia, o czym zresztą piszecie. 🙂

    • Odpowiedz
      weekendowi
      Maj 15, 2017 at 11:26 am

      Tak, jest coś podobnego i też na Gozo:) Ale naprawdę jest masa innych ciekawych miejsc:) Pozdrawiamy I&M

    • Odpowiedz
      Paweł Choiński
      Maj 16, 2017 at 10:54 am

      Jest jeszcze w Wied Mielaħ na Gozo (na północ od Għarb), ale nie ma tak jak do niego takiego dościa jak w przypadku Azure Window. Zatoka przy ujściu ma około 25 metrów, a skały po bokach są dość strome.

    • Odpowiedz
      chudyseusz
      Maj 16, 2017 at 10:43 pm

      takich okien jest z 10 , na Malcie i Gozo i na malej Comino – caly archipelaga ma b ciekawa linie brzegowa ! chudyseusz 

  • Odpowiedz
    Ewelina
    Maj 15, 2017 at 10:48 am

    Mądrze napisane o tym, że po prostu trzeba będzie wybrać coś innego. Ciekawa jestem co wybiorą turyści. Z waszych propozycji obstawiam Marsaxlokk. 🙂 

    • Odpowiedz
      weekendowi
      Maj 15, 2017 at 11:05 am

      Ponoć na Gozo są też inne okna 🙂 Tylko czekać aż dorobią dróżki i chodniki:) 

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    Maj 15, 2017 at 10:40 am

    To wspaniałe, że o tym napisałaś, bo w polskich mediach nie mówili na zbyt wiele na temat wydarzenia z 8 marca. Piękne zdjęcia!!

    • Odpowiedz
      weekendowi
      Maj 15, 2017 at 11:08 am

      Trochę mówili, ale wiesz takie rzeczy „się zdarzają”. Cieszę się, że mieliśmy okazje je zobaczyć, chociaż znaleźliśmy ładniejsze miejsca;)

    • Odpowiedz
      Paweł Choiński
      Maj 16, 2017 at 11:08 am

      Tu się nie zgodzę. 🙂 Zawalenie się Lazurowego okna to niestety jedna z niewielu informacji dotycząca Malty, która masowo przebiła się do polskich mediów. Chyba wszystkie największe portale internetowe o tym pisały, ba nawet w Panoramie widziałem informacje o tym.

  • Odpowiedz
    Ola
    Maj 8, 2017 at 12:36 pm

    A jeśli ktoś tam się już wybierze polecam przeczytaćporadnik odnośnie transportu – link tutaj

  • Leave a Reply